środa, 22 kwietnia 2026

Recenzja Aversio Humanitatis „To Become the Endless Static”

 

Aversio Humanitatis

„To Become the Endless Static”

Debemur Morti Productions 2026

Aversio Humanitatis to kapela z Madrytu, gdzie komponuje od 2010 roku. Obecnie wydają trzeci album „To Become the Endless Static”, który zawiera sześć numerów w black metalowym tonie. Jeśli tak, to jest to dość grubo ciosany bleczur, który sowicie został podrasowany sękatym brzmieniem rodem z metalu śmierci, ale nic to. Szybkie riffy i tremolo czeszą wzorcowo swym nieco zmodyfikowanym temperamentem, który przypomina mieszańca zrodzonego z Francuza i Islandki, co wydało na świat bękarta, drącego się wpiekłogłosy. Mordę to drze niemiłosiernie, wydobywając ze swojej gardzieli mknące szybko formy dla diabelszczyzny właściwe, a ich hipnotyczność przełamuje małymi dysonansami i nieco połamanymi przejściami między poszczególnymi frazami. Atakuje ostro, bez pardonu, ale atmosferyczności mu odmówić nie można, ponieważ Hiszpanie lubią od czasu do czasu zwolnić i przydusić ciężkimi rytmami o ezoterycznym charakterze. To muza szalona i gęsta, wyraźnie nastawiona na „brutalistyczny rytualizm”, w którym siermiężne, lecz i wielowarstwowe nawałnice są równie ważne, co śmierdzące na odległość kosmicznym mistycyzmem i smutną refleksją nad światem, pokręcone i atonalne zjazdy w dołujące akordy, zapętlające się, kłębiące niczym żmije i zaciskające swoje pazury wokół szyi. Aversio Humanitatis tworzy ponury, dysonansowy black metal, który chwilami przechodzi w kaskadowe i zimne uderzenia na podobę islandzkich produkcji, które często łączą ujęcie francuskie z własnym, aranżując zwarte i wielopoziomowe utwory. Tak też poczyna sobie ta czwórka Madrytczyków, która kreuje współczesny styl black metalu. Jest mrocznie, dusznie i smołowato, a i okultystycznej aury tu nie brakuje. Jak dla mnie, „To Become the Endless Static” jest kolejną odsłoną eksperymentowania z black metalowym konceptem, której wizja w wykonaniu tej grupy, nowa nie jest i ociera się o pewną typowość, jeżeli chodzi o dźwięki w stylu Deathspell Omega, które zblendowano z dajmy na to Misþyrming. Siłę wyrazu i jednoznaczną wymowę posiada. Dla fanów tego typu grania jak najbardziej.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz