niedziela, 30 marca 2025

Recenzja Impious Throne „Suffering”

 

Impious Throne

„Suffering”

ATMF-De Tenebrarum Principio 2025

Impious Throne to w miarę świeży jednoosobowy projekt niejakiego DM, który może być Wam znany z udziału w takich nazwach jak chociażby Gates Of Mourning czy Maruta. Pochodzi on z Florydy i pod obecnym szyldem nagrywa od 2021 roku. Ta płyta jest jego drugim wydawnictwem i zawiera osiem utworów całkiem zajadłego black metalu z małą, smolną polewą, która wynika z dość ciężkiego brzmienia gitar jak na ten gatunek. Zanika on w chwilach, kiedy do głosu dochodzą świdrujące tremolo, ale w ostatecznym rozrachunku na „Suffering” przeważają mięsiste riffy, które wraz z mocno bijącą sekcją tworzą zwartą strukturę dźwięku. Ogólnie nic nowego o muzyce kreowanej przez tego Amerykanina napisać się nie da. To głównie szybki bleczur, który zasypuje nas falami chłostających blastów, biczujących riffów, poprzecinanych okresowo krótkimi zwolnieniami i wysokotonowymi zagrywkami. Nawałnicy towarzyszą jadowite wokalizy, które brzmią naprawdę złowrogo i podkreślają jej batalistyczny charakter, bo black metal Impious Throne można z powodzeniem przyrównać do wybranych wydawnictw Marduk bądź tych bardziej przystępnych spod znaku Belphegor, gdyż podobnie jak Austriacy wpuszcza on do swojego rzępolenia znaczny, melodyczny ślad. Niewątpliwie ułatwia on odbiór tej agresywnej muzyki, co pozwoli trafić jej do szerszego odbiorcy. Typowa, czarcia napierdalanka, która chwilami oprócz bluźnierczego i posępnego klimatu cieszyć może także swą bezproblemową przyswajalnością. Najnowsza propozycja od Impious Throne jest pozycją, która niesie ze sobą coś na zasadzie „dla każdego coś dobrego”, ponieważ znajdziecie na niej wszystkiego po trochu. Agresywne akordy, szalone ataki, epickie chwytliwości oraz sporo zadziornego i atmosferycznego po skandynawsku kostkowania. Wszystko upchnięte w każdym utworze gwarantuje brak nudów podczas odsłuchu. Chcecie to bierzcie. Ja podziękuję, bo jak zbytnio pomieszam to niestrawność mam.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz