sobota, 17 stycznia 2026

Recenzja Barbarian „Reek of God”

 

Barbarian

„Reek of God”

Dying Victims Productions 2026

 


Być może, że znacie włoski Barbarian, bo ja nie, a tych trzech panów gra już ładnych parę lat. Właśnie pojawił się ich szósty album, zawierający oprócz intra i outra dziesięć numerów swoistej mieszanki thrash, black i heavy metalu. Osobiście, przy pierwszym odsłuchu miałem mieszane odczucia, ale po kolei. Jeżeli chodzi o pierwiastek poczernionego thrashu, to jest nawet ciekawie, choć riffom brakuje nieco siły rażenia, lecz są momenty, że poszczególne zwolnienia niosą ze sobą sporo klimatu. Podobnie jest w przypadku niektórych galopad, które nawet nieźle bujają. Fajny też jest ten vibe, który mocno zalatuje Celtic Frost i w ogóle latami osiemdziesiątymi, ponieważ sporo w tutejszych akordach słychać zapożyczeń i można mieć wrażenie, że chwilami dostajemy zlepek utworów złożonych z patentów jakimi raczył nas szereg kapel z tamtego okresu. Zatem wszystko jakby bangla, ale tylko do momentu, kiedy Barbarian postanawia użyć nieco melodyjniejszych i heavy metalowych form, które przypominają Running Wild. Tutaj właśnie Włosi łapią zadyszkę, gdyż te wycieczki brzmią dziwnie w zestawieniu z resztą tego materiału, chociaż kilka klasycznych solówek wyraźnie pachnie Motörhead, a to bardzo mi się podoba. Pomimo kilku zgrzytów odbiór „Reek of God” uważam za pozytywny, choć na kolana nie powala, lecz jest w tej muzyce, coś co do niej mnie przyciąga. Chodzi mi o pewien specyficzny klimat jaki zsyła ta płyta, bo sporo w niej brudu i naturalizmu. Może odrobinę jest typowa i poprzez powielanie schematów nijaka. Może jest skomponowana według określonych schematów, co ma wywołać jakiś tam skutek i być niejako ukłonem w kierunku czystego, metalowego grania podobnie jak na ostatnich wydawnictwach Darkthrone. Jednakże brzmienie „Reek of God”, jego prostota i encyklopedyczność robią mi naprawdę dobrze i nie działają usypiająco jak wspomniani Norwedzy. Sprawdźcie, krzywdy nie będzie.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz