wtorek, 13 stycznia 2026

Recenzja Wstręt „EnlightenedMisantrophy”

 

Wstręt

„Enlightened Misantrophy”

Godz ov War Productions 2025

Recenzję nowej epki tej warszawskiej kapeli można z powodzeniem rozpocząć parafrazą słów Jana Brzechwy, bo Wstręt jest wstrętny, Wstręt jest zły. Panowie wysmażyli tym razem cztery kawałki plus intro i srogo zamietli, ponieważ ich jednostajny i gęsty death-black metal bardzo głęboko wżera się w jaźń. Robi to w prosty sposób, nie siląc się na awangardowe współczesności, stawiając na pierwotne instynkty w graniu zgniłej i mrocznej muzy. To „atawistyczne” nastawienie skutkuje surową i hipnotyzującą diabelszczyzną, która opiera się na grubo ciosanych riffach i intensywnych tremolo. Te obydwie formy kostkowania zostały ubrane w odpowiednio ciężkie brzmienie, które wraz z żylastym basem i przysadzistą perkusją generuje zwarte struktury. Struktury mocno oddziałowujące na świadomość, która z każdą sekundą trwania tego materiału pogrąża się w coraz to głębszych ciemnościach. Subtelnie zapodane melodie, które serwują, wyłaniające się z głównych tekstur wysokotonowe zagrywki, wyraźnie nie świadczą o przyjaznym nastawieniu tych dwóch Warszawiaków, bowiem ich charakterystyka nie pozostawia złudzeń co do intencji twórców. To posępne i upiorne harmonie wywołujące ciarki na plecach, co potęgują, stanowiące trzon utworów, mięsiste akordy, które dodatkowo swym miażdżącym i równym tempem wprowadzają nieco rytualnej, wpędzającej w trans atmosfery, skutecznie podsyconej przez złowrogie growle wokalisty. „Enlightened Misantrophy” to wydawnictwo, które może nie proponuje ekwilibrystycznych wygibasów ani złożonych i wypełnionych zwrotami akcji aranżacji. Za to w niewyszukanym stylu i z niezwykłą precyzją trafiają w czuły punkt każdego maniaka diabolicznego, przepełnionego trującymi wyziewami death metalu, z którego oprócz zapachu śmierci sączy się piekielna smoła. Wstręt w średnim tempie, lecz brutalnie, operując oszczędnie niuansami, niesie mrok i bluźnierstwo. Polecam.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz