Those
Who Bring the Torture
„Miscreant
World”
Iron, Blood and Death Corporation 2025
Those
Who Bring the Torture to jak zapewne wiecie, jedna z odsłon talentu szwedzkiego
muzyka Rogga Johanssona, która na początku grudnia ukazała swoje nowe oblicze w
postaci „Miscreant World”. Ten dziesiąty już album w dyskografii tego projektu
niesie ze sobą dziewięć kawałków typowej „szwedzizny” z połowy lat dziewięćdziesiątych,
czyli nic odkrywczego. To co usłyszeć można na tym krążku, słyszeliście już
tysiąc razy. Dobrze znane, zapiaszczone brzmienie, epickie i delikatnie mroczne
melodie, zmiany tempa i kostkowania, nastrojowe zwolnienia i sporo d-beatów.
Całość charakteryzuje się olbrzymią stereotypowością, o której ciężko w ogóle
coś napisać, ponieważ to tylko i po prostu solidne granie. Rzępolenie o dobrze
znanej barwie i takiejże atmosferyczności, które specjalnie nie zapada w
pamięci, bo niczym nie zaskakuje. Jednakże nie da się zaprzeczyć temu, że
bardzo dobrze się go słucha, bo death metal w wykonaniu Those Who Bring the
Torture jest łatwy w odbiorze, a idealnie wyważona jego brutalność w połączeniu
z tajemniczymi chwytliwościami zsyła optymalną dawkę atmosferyczności, która
obok zwięzłości utworów umieszczonych na „Miscreant World”, gdyż tylko jeden z
nich przekracza cztery minuty, jest chyba największym atutem. Jeśli lubicie
standardowy, szwedzki death metal, który jest skomponowany według prawideł z
końca dwudziestego wieku, posiada gorzki, mieszający się z lovecraftowskim
klimacik, to bierzcie. Jeżeli mierzi was generyczność i wolicie mniej
zachowawcze granie, to omijajcie szerokim łukiem.
shub
niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz