wtorek, 27 stycznia 2026

Recenzja Ernte „Der schwarzen Flamme Vermächtnis”

 

Ernte

„Der schwarzen Flamme Vermächtnis”

Purity Through Fire 2026

Ernte to założony w 2020 roku na szwajcarskiej ziemi, dwuosobowy projekt, który rzeźbi w black metalu. Trzynastego lutego ukaże się ich czwarty album, który zawierać będzie siedem numerów, opartych na drugofalowych wzorcach. Powinny one zadowolić przede wszystkim miłośników surowego i tradycyjnego ujęcia tego gatunku, ponieważ charakteryzują go lodowate i nieco zapiaszczone gitary, wyłaniający się czasami z drugiego planu bas i delikatnie wycofana perkusja, zaś to co wydobywa ze swojego gardła wokalistka, to całkiem jadowite wrzaski więc jest tutaj zimno i diabelsko. Jest też dość pogańsko, bo melodie oraz przeważające średnie tempo, a także mieszanka atmosferycznych i wojowniczych akordów wyraźnie wskazuje na zainteresowanie Ernte czasami odległymi. Zatem przywołując za pomocą „Der schwarzen Flamme Vermächtnis” pradawne moce, uderzają w klimaty podobne do pierwszych wydawnictw takich grup jak chociażby Satyricon, gdzie spotykały się ze sobą sataniczna agresja i tradycyjne chwytliwości, a wszystko było okraszone tajemniczą i wpadającą niekiedy w epickość aurą. Tak też jest i u tej dwójki Szwajcarów, która z pieczołowitością komponuje swoje utwory, budując zmienne nastroje, wahające się między dzikimi uderzeniami chłodnych riffów i tremolo oraz nastrojowym i nierzadko pełnym dramaturgii kostkowaniem. To niby prosty black metal, ale pomimo niewielkiego skomplikowania, posiada w sobie wiele niuansów, które przy uważnym przesłuchaniu tego materiału z pewnością rzucą się wam w uszy. To surowe, ale gęste plecionki złożone z przenikających się riffów i tremolando, które nieustannie zmieniając formę, wciągają do swojego ponurego świata głębiej i głębiej. Płytę kończy, stojący w opozycji do wcześniejszych numerów „Ritval Pyre”, który zapierdala niczym blizzard, wykorzystując sporo punkowych wpływów i czystej wścieklizny w syntezatorowej otoczce. Dewastuje bezkompromisowo, stawiając tym samym kropkę nad i.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz