Orgiastic
Pleasures
„Orgiastic
Pleasures”
Iron, Blood and Death Corporation 2025
Orgiastic
Pleasures jest włoskim zespołem, który istnieje od 2006 roku. Poza kilkoma
mniejszymi wydawnictwami ma na koncie dwa albumy. Omawiany został pierwotnie
nagrany dwa lata temu i był wtedy wydany tylko w wersji cyfrowej oraz na taśmie
przez niemiecki label Dynamite Productions. Obecnie można go nabyć jako CD
dzięki meksykańskiej wytwórni Iron, Blood and Death Corporation, co jak mi się
wydaje, będzie rzeczą obowiązkową dla maniaków war metalu. Pomijając,
sześciominutowy, zamykający ten krążek cover Beherit „Sadomatic Rites”, to
dziesięć krótkich, ale treściwych strzałów na korpus, przed którymi nie da się
w żaden sposób obronić. Ten typ bluźnierczej napierdalanki Włosi uskuteczniają
w bezpośredni i surowy sposób. To frontalny atak przypuszczony za pomocą uwierająco
brzmiących gitar, naturalnej perkusji i buczącego basu w towarzystwie różnej
maści obrazoburczych wokaliz, które rzecz jasna potraktowano diabelskim
pogłosem. Dla wzmocnienia piekielnego klimatu, miejscami użyto także syntezatorów,
co dodało również całości rytualnego sznytu. Orgiastic Pleasures komponują w
oparciu o tradycyjne w tym temacie wzorce, co owocuje wypadkową Blasphemy,
wspomnianego Beherit i powiedzmy Archgoat. Zresztą, niemalże każdą kapelą war
metalową można by się posłużyć, opisując Włochów, ponieważ ich utwory to zbiór
dzikich blastów, gwałtownych zwolnień, szaleńczych tremolo i schizoidalnych
solówek. Wszystko zebrane do kupy, katuje niemiłosiernie i z wielką
gwałtownością. Panowie leją smołę, szargając świętość wszelaką i nie pierdoląc
się w tańcu, plują trójcy świętej w pysk krwistą flegmą. Materiał ten, to
kwintesencja bitewnego okultyzmu, choć może nie do końca tak brutalnego jak u
protoplastów gatunku, bo tercet ten oprócz satanistycznej zawieruchy, potrafi
również z gracją zesłać sporo mistycznej atmosfery i zahipnotyzować na chwilę
niczym Sarcofago, jak w chociażby dziesiątym „Lurking Deep Below”. Płyta dla
wielbicieli bestialskiego war metalu, który zawsze pozostawia ślad na duszy,
zamieniający się z czasem w niezmazywalne piętno.
shub
niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz