Mütiilation
„Pandemonium
of Egregores”
Osmose Productions 2025
Widać,
że Mütiilation zadomowiło się w Osmose Produktions, bo najnowszą płytę tej
kapeli, tak jak poprzednią, wydaje właśnie ten francuski label. To już ósma,
pełnometrażowa odsłona talentu tego chyba najbardziej znanego przedstawiciela
The Black Legions, który odznaczał się swym ortodoksyjnym podejściem do
tworzenia surowego black metalu. Tak też było na ostatnim jego krążku, który
choć nagrany krystalicznie, podtrzymywał trend pomysłów na szaloną i szorstką
diabelszczyznę. Ci, którzy spodziewają się kontynuacji brudnej i bestialskiej
muzyki, sięgając po „Pandemonium of Egregores”, mogą się nieco rozczarować,
ponieważ tym razem Meyhna’ch postanowił ukazać światu swoje bardziej
ugrzecznione oblicze. Brzmieniowo jest tutaj cały czas czysto, twardo i
lodowato. Zmienił się natomiast charakter riffów oraz ich melodyjność. Materiał
płynie głównie w średnim tempie, częstując uspokajającymi i wręcz refleksyjnymi
harmoniami, które kierują się momentami w zamaszyście epickie rejony na podobę
późniejszego Immortal. Gdy robi się chłodniej i zaczyna zawiewać piwnicą,
kompozycję zdają się przypominać swą rytmiką podejście Hellhammer, a gdy przyspieszają,
zamieniając się w chmurne i dość siarczyste tremolando, wskazują na ukłon w
stronę klasycznej norweszczyzny z początku lat dziewięćdziesiątych. Jednakże
całościowy wydźwięk „Pandemonium of Egregores” jest w stosunku do
wcześniejszych produkcji Mütiilation, jednoznacznie „milszy” dla ucha i co za
tym idzie łatwiejszy w odbiorze. Jawi się jako spokojniejsza i przystępniejsza
wersja black metalu, która dla niektórych może wydawać się dojrzalsza, a dla
innych po prostu jako gwałtowne spuszczenie z tonu i mrugnięcie okiem w stronę
szerszej widowni. Zatwardziali black metalowcy nie powinni jednak skreślać tej
pozycji, bowiem pomimo łagodniejszej formy, wydawnictwo to niesie ze sobą spory
ładunek negatywnych emocji, które wyraźnie słychać w warstwie wokalnej jak i
brzmieniowej. To mroczna i jednocześnie sentymentalna przypowieść muzyka, który
zdążył już coś przeżyć i spogląda na otaczającą go rzeczywistość trochę w inny
sposób niż kilkanaście lat temu. Warto sprawdzić.
shub
niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz