wtorek, 13 stycznia 2026

Recenzja Rogga Johansson „Dreaming of Otherwhere”

 

Rogga Johansson

„Dreaming of Otherwhere”

Iron, Blood and Death Corporation 2025

To już piąty album, którego sygnuje własnym nazwiskiem ten szwedzki twórca, który niezwykle umiłował death metal i gra go do dziś we właściwym sobie stylu. Gra go w sposób przesiąknięty szkołą kraju, z którego pochodzi i bierze udział w wielu projektach, parających się tym gatunkiem. Nie mogę nie porównać tej płyty do ostatniego wydawnictwa Those Who Bring the Torture, bo również w tej kapeli macza on swoje palce i dosłownie przed chwilą miałem z nią do czynienia. W sumie nie mam zamiaru jakoś specjalnie ze sobą zestawiać „Miscreant World” z „Dreaming of Otherwhere” więc tylko nadmienię, że w przypadku tego drugiego tytułu jest dużo lepiej. Na najnowszym produkcie o nazwie Rogga Johansson spotykamy metal śmierci o dużo większej mięsistości i intensywności niż u Those Who Bring the Torture. Brzmienie jest tutaj mocne w czym niewątpliwie pomaga odpowiednie strojenie i użycie HM-2, co skutkuje krwistymi riffami, które gniotą i bujają trochę na wzór brytyjski. W ogóle słychać na „Dreaming of Otherwhere” pewien dualizm, bo spotykają się tu wpływy z Wysp i te typowo szwedzkie. Owocuje to energiczną i niezwykle rytmiczną muzą, w której brutalne oraz wojownicze akordy przełamywane są przez skandynawskie melodie. Może i całość leci w mocno typowym stylu, ale łatwo wpada w ucho i zbyt szybko nie chce z niego wylecieć. Zdecydowane, gniotące akordy, przeplatają się z klimatycznymi chwytliwościami i klasycznymi dla tego gatunku solówkami. Gitary posypane gruzem, dźwięczny bas i perkusja o doskonałej barwie wraz z głębokimi growlami, uderzają celnie swymi ciężkimi zwolnieniami, szybszymi partiami i nostalgicznymi harmoniami, które niekiedy wpadają w hard-rockowe bądź gotyckie melodie. Klasyczne ujęcie szwedzkiego death metalu, doprawione brytyjskimi manierami i dające sporo radości z odsłuchu. Soczyście, chwytliwie i atmosferycznie, czegóż chcieć więcej. Dobrze znane rzępolenie w delikatnie unowocześnionej formie. Zachęcam do zapoznania się.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz